© Copyright poezja.eu 2006    poezja[at]poezja.eu

poezja.eu

Forum Poezja.eu Strona Główna
Autor Wiadomość

<  Czytelnia  ~  ASGP oraz chaotyczne refleksje wszelakie

Włodzimierz Holsztyński
Wysłany: Sro Lut 21, 2007 12:28 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 10 Sty 2007 Posty: 114
Popularna jest opinia o niezwyklym bogactwie jezyka angielskiego, w porownaniu z innymi. Bywa, ze za dowod podaje sie grubosc slownikow i przyklady synonimow. Mam watpliwosci. Po prostu nad zadnym innym jezykiem lingwisci nie pracowali tak intensywnie.

Podobnie, i z jeszcze wieksza przesada, przereklamowana jest poezja angielskojezyczna. Na przyklad na swiecie nie wiedza, a w Polsce nie doceniaja, jak przewspaniale sa polskie wiersze dla dzieci, anglosasom cos takiego nawet sie nie sni. Gdy chodzi o poezje dla doroslych (:-), to znowu angielskojezyczni poeci z przeszlosci w ogromnej wiekszosci sa mocno przereklamowani, a swoja pozycje w swiecie zawdzieczaja pozycji jezyka angielskiego i politycznemu znaczeniu najpierw Wielkiej Brytanii (United Kingdom), a nastepnie Stanow Zjednoczonych.

Sytuacja zmienila sie z nastaniem Internetu. Oczywiscie nie sposob porownac na biezaco poezje z roznych krajow, ale stanowczo stalo sie cos ciekawego z poezja angielskojezyczna, stala sie o wiele ciekawsza. Nawet jezeli troche przesadzam, bo scena poetycka w Stanach byla zywa takze przed Internetem, to i tak zachecam do zapoznania sie z wydawnictwem ASGP (A Small Garlic Press), prowadzonym przez Marka Lugowskiego. Zajrzyjcie do Internetu. Mozna googlac "ASGP poem", albo "ASGP Lugowski".

Wydawnictwo zalozyl Marek wraz z Kim Hodges, przemilą, zyczliwą swiatu, silną poetką, wielką entuzjastką poezji orientalnej, w tym haiku. Wkrotce dolaczyla do nich LeeAnn Heringer, wspaniala poetka, a przy tym wysokiej klasy software'owy inzynier (Marka zawodową specjalnoscią jest zresztą informatyka--computer science). Pierwszy tomik ASGP wydalo 15 sierpnia, 1995 roku. Wspolpracowala z ASGP cala rzesza poetow-entuzjastow, choc dla pelnosci obrazu musze dodac, ze nie wszyscy byli im zyczliwi, jako ze byli skloceni z Markiem. Kolektyw wspolpracujacy z Markiem tez z czasem sie zmienial, w szczegolnosci po szeregu lat odeszla Kim. Marek jednak, mimo powaznych kryzysow zdrowotnych, nie ustaje.

Marek opuscil Polske jako nastolatek. Mimo to poznal angielski przewybornie. Uznanie zdobyl sobie nie tylko swoja poezja, ale takze tlumaczeniami z polskiego na angielski. Jego dzielem zycia jest przetlumaczenie dziel wszystkich Haliny Poswiatowskiej. Dzieki niemu poezja Poswiatowskiej zainteresowalao sie wielu niepolskich poetow i milosnikow poezji--zajrzyjcie do archiwum r.a.p.

Przykrym rozdzialem, zle swiadczacym o owczesnym p.h.p., bylo uczestnictwo w nim Marka, jednego z najpierwszych phpowcow. Sam przylaczylem sie do p.h.p. tez wczesnie, wlasnie, gdy przypadkowo zauwazylem, ze jest na nim Marek. Koszmarnie niski poziom p.h.p. z tamtego okresu zaszokowal mnie. Musial tez byc szokiem dla Marka. Chodzi nie tylko o poziom artystyczny, ale tez wszelaki. Niestety, Marek, po brutalnych doswiadczeniach na r.a.p., zachowywal sie na p.h.p. kontrowersyjnie, jako ze wpadl z deszczu pod rynne. Wszystko jedno, to jest ogromny dla p.h.p. wstyd, ze odrzucilo tak wielkiego poete. Atakowano go zupelnie idiotycznie nawet za samo bycie z Ameryki. Durni nigdy nie brak, rodza sie na kamieniu.

Marek troche przecenial swoje opanowanie polskiego (na przyklad czasem, dorosly juz przeciez czlowiek, zapominal, ze minely lata od jego emigracji, i uzywal dawno przebrzmialego, zartobliwego zargonu chlopaczkow z czasu jego dziecinstwa), wiec obrywalo mu sie rowniez na to konto. Ciekawe jednak, ze jego polskie teksty poetyckie, mimo nieporadnej polszczyzny, wszystko jedno wybijaly sie, nalezaly do poetycko najciekawszych.

Pisalem gdzie indziej, ze lata 1994-1996 byly srebrnym okresem r.a.p.-u. Gdy chodzi o fale talentu, to bylo niemniejsza niz ta z wczesniejszego, zlotego okresu, trudno porownywac, moze wrecz... no nie wiem, naprawde nie wiem.

Czasem porownuje p.h.p. i r.a.p., mysle o podobienstwach i roznicach.

Pozdrawiam,

Wlodek

_________________
Włodzimierz Holsztyński
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rotfl2
Wysłany: Pią Maj 11, 2007 21:53 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 09 Maj 2007 Posty: 43 Skąd: Praga
mnie sie wydaje ze panuje opinia ze język angielski jest najłatwiejszym do nauki dlatego popularny, brytyjski angielski ma jednak obszerny zasob słów jednak w porownaniu z polskim w naszym języku jest uzywana wieksza liczba wyrazow a w angielskim pozostaja one buierne i nieliczni iedza ze są lub je rozumieją

analizując pochodzenie wyrazów mozna łatwo znależć dużo słów wspolnych dla wszystkich jezyków ale ewoluujących totez innych od siebie dziś.

angielski amerykański to inna bajka, w dodatku dla leniwych uzytkownikow angielskiego :)

jesli chodzi o asgp to marny spec komputerowy sadząc po stronie która ostatnio aktualizowana była dwa miesiące temu i zaprojektowana jest bez kropli rozmysłu, pewno dlatego tomiki sprzedawane sa za 2 dolary.... ja myśle że to smutne.

_________________
Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się na wojnę /Platon/
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Wyświetl posty z ostatnich:  

Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach