© Copyright poezja.eu 2006    poezja[at]poezja.eu

poezja.eu

Forum Poezja.eu Strona Główna
Autor Wiadomość

<  Poezja  ~  Wielokropek

j.aga
Wysłany: Sro Lut 14, 2007 23:18 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 05 Lut 2007 Posty: 12
Ci, co byli, minęli. Jestem sama
i powtarzalna jak wzór na obrusie.
Siedzę więc w oknie otwartym z begonią,
patrzę na chodnik, krawężnik i liczę
koty. Czasem któregoś oswoję.
Okno naprzeciw jest ciągle zamknięte,
więc nie ma mowy o porozumieniu.
A zresztą nie chcę go. Porozumienie
ma smak ułudy. Wole już mój chodnik,
uczy mnie różnych odcieni szarości
i tak jest dobrze. Ale chyba zawsze
tak jest: najpierw to przecież niemożliwe,
potem się staje nie wiadomo kiedy
i jest po prostu, i już to co było
jest wspomnieniem, nieprawdą. I zostaje
jeszcze myślenie, co będzie. Więc siedzę
w oknie z begonią i stawiam w nim czasem
wielokropek... Bo jeszcze mam w spiżarni
słój niezjedzonych marzeń w konfiturach.

j.aga
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bazylia
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 0:04 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 387 Skąd: Poznań
... to mi się podoba. Gratuluję. Bazylia
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
j.aga
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 11:46 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 05 Lut 2007 Posty: 12
Dziękuję, miło mi. Dzięki temu ten wiersz żyje (choć traktuje o schyłku życia:). Pozdrawiam. j.aga
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kano
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 12:48 Odpowiedz z cytatem
Site Admin Dołączył: 25 Paź 2006 Posty: 13
Do fragmentu:
"więc nie ma mowy o porozumieniu."
jest bardzo ładnie. Potem robi się przegadane, mało poetyckie, bo np. zdania:
"A zresztą nie chcę go. Porozumienie ma smak ułudy. Wole już mój chodnik, uczy mnie różnych odcieni szarości i tak jest dobrze."
to przecież czysta (w moim odczuciu nienajlepsza) proza, która nie współgra z melodią pierwszych wersów.

Pozdrawiam serdecznie :)
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
j.aga
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 15:17 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 05 Lut 2007 Posty: 12
"Porozumienie ma smak ułudy" to oczywista metafora, a więc jeśli proza, to chyba poetycka:). Owszem, wiersz "nie zrobił się" zbyt melodyjny. Dzięki, przynajmniej jest jakaś dyskusja, coś się dzieje. Pozdrawiam. j.aga
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rudolf
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 18:17 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 13 Lut 2007 Posty: 394 Skąd: z północy
Po wersie "A zresztą nie chcę go..." wyrzuciłbym, a zakończył ostatnim zdaniem.
Mam wrażenie, że tak będzie lepiej. Małe jest piękne.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
j.aga
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 22:31 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 05 Lut 2007 Posty: 12
Tylko ze to będzie już całkiem inny wiersz. O czymś innym. Pozdrawiam.
j. aga
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ania
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 22:44 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 14 Sty 2007 Posty: 35
Przeczytałam wiersz kilka razy, zdaje się, że to refleksja psuje całość, lepiej gdyby zostało w niej jakieś niedopowiedzenie albo gdyby była wyrażona krótką, celną metaforą.


Tak ładnie skreślacie i poprawiacie, że nie mogę oprzeć się pokusie, by pokazać pewien swój niewydarzony wierszyk, który należało wyrzucić, a poprawiałam go dziesięć razy. Dlaczego jest lichy?


W maju

poranna kawa wydłuża bezpiecznie
oczekiwanie aż zaspany dzień
rozwinie chodnik pod same drzwi
rozwiesi krajobrazy dużej rozdzielczości
po obu stronach na spoiny rzuci
dla niepoznaki wiechcie badyli i ptasi
świergot przekleństwo pijaka też dobrze
odwraca uwagę cienie położy
dla efektu głębi znajdzie gościnne
liście pod piksele bożych krówek
wybierze z katalogu odpowiedni wzór
drapowania cumulusów

nie wychodź w świat za wcześnie
nieopatrzne szczeliny będziesz musiała
sama zalepiać pod karą dożywotniego
milczenia nie uwierzysz że krążek na niebie
to złotówka na bukiecik konwalii
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ania
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 22:46 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 14 Sty 2007 Posty: 35
Zabrakło jeszcze:
pozdrawiam :)
A. K.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
j.aga
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 23:56 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 05 Lut 2007 Posty: 12
Mamy tu przykład na to, że utwór, odkąd wyjdzie spod klawiatury, zaczyna żyć własnym życiem i biedny autor nie ma już na to za bardzo wpływu. Ja na szczęście nie poprawiałam wiersza i dobrze, bo widzę, że czytelnicy mają frajdę, robiąc to i... dyskusja się toczy. A wiersz już nie tylko żyje, ale przechodzi kolejne wcielenia :)
Uparcie pozdrawiam:) wszystkich, którzy się zainteresowali. j. aga
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Wyświetl posty z ostatnich:  

Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 2
Idź do strony 1, 2  Następny
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach