© Copyright poezja.eu 2006    poezja[at]poezja.eu

poezja.eu

Forum Poezja.eu Strona Główna
Autor Wiadomość

<  Proza  ~  Chwila

Marla S.
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 12:50 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 11 Lip 2007 Posty: 407
Otworzyłem oczy. Jeszcze tu była. Realna jak nie prana zbyt długo poszwa kołdry. Dom pachniał wilgocią, potem i wszelkim niedostatkiem. Aromaty te mieszały się z wonią skoszonej trawy i wiosennego słońca. Przez otwarte okno dziurkami brudnej firany przebijały się słoneczne promienie igrając w miedzianych włosach dziewczyny. Patrzyła na mnie spod powiek, sennym zmrużonym orzechem oczu. Lekko rozwarte usta nadawały twarzy wygląd przedszkolaka. Sprawiała wrażenie osoby zagubionej w świecie, kogoś kto wpadł na chwilę schronić się u mnie przed zimnym światem. Zdawała się być kimś tylko w połowie cielesnym, aniołem ze starannie wkomponowaną we włosy słoneczną aureolą. Dziwne, ale milczenie z obcą nie męczyło mnie. Cisza zdawała się być rozmową naszych dusz, subtelnym dopełnieniem kilkugodzinnego dialogu naszych ciał. Była kimś diametralnie różnym od kobiet, które spotykałem na co dzień. One bywały w większym lub mniejszym stopniu wulgarne. Ona uduchowiona. Pieszcząc mnie, każda najmniejsza cząstka jej ciała zdawała się pragnąć; ale nie w taki sposób w jaki pożąda się mężczyzny, nie w standardowy przynależny popędowi seksualnemu sposób.
- Mam dziwne wrażenie, że to będzie tylko ten jeden raz- przeciąłem brutalnie harmonię milczenia. Szczerze mówiąc oczekiwałem deklaracji, jakiegokolwiek zapewnienia z jej strony, iż jestem w błędzie.
Zamknęła mi usta pocałunkiem.
- Nie wiem- odpowiedziała- Nie znam przyszłości i ty też nie znasz. Mam wiele zobowiązań na tym świecie- jej głos załamał się. Zapragnąłem nagle by nie kończyła. Właściwie dobrze mi tak jak jest. Po co sobie coś wyjaśniać. Ostatecznie nie będzie pierwszą laską, którą zaliczyłem, a może raczej, która mnie zaliczyła. Bez różnicy. Miło było. Tłumaczyłem sobie jak gówniarzowi, choć nie do końca przemawiały do mnie wysuwane argumenty. Dawno nie miałem kobiety, być może więc odbieram ją jako kogoś lepszego niż jest w rzeczywistości. Kolejna bzdura. Ona jest rewelacyjna, nieprawdopodobna i dobrze o tym wiesz idioto- powiedziałem w myślach do siebie, po czym zarumieniłem się bo przeleciało mi przez głowę, że być może anielica słyszy moje myśli. Jej przenikliwe oczy przyglądały mi się wciąż spod zmrużonych powiek. Wydęła usta, które ja posłusznie pocałowałem.
- Musimy się zbierać. Jeśli nie zostajesz na noc to musisz się zbierać.
- Wiesz, że bym chciała
- To zostań. Ja cię nie wyganiam. Wiem, że nie mogę cię zatrzymać ale i wyganiać nie chcę- moje słowa zabrzmiały dziwnie obco. Nie chciałem by myślała, że mi nie zależy choć po tym co powiedziałem chyba właśnie tak pomyślała.
- Muszę. Mam zobowiązania.
- Wiem- popatrzyłem jej głęboko w oczy przytykając nos do jej zadartego noska.
Przywarła do mnie mocno. Nasze uda spotkały się. Blisko, niemal tak blisko jak godzinę temu. Jej całe ciało zdawało się być lękiem przed rozstaniem.
- Musimy….
Usiadła na wersalce wsuwając bose stopy do butów. Była bardzo smutna.
Taką ją zapamiętałem. Zagubioną małą dziewczynkę. Zlęknioną i niemalże przezroczystą. Jaj bose smukłe stopy w białych „adidasach”. Blade dłonie spływające łagodnie i bezradnie po błękicie jeansów, jakby po omacku od niechcenia biegnące w stronę sznurowadeł. Wiedziałem, że jak je zawiąże to tak jakby już była dla mnie historią. Chcąc choć trochę odwlec ten moment pocałowałem ją. Tylko tyle mogłem. Nic więcej nie miałem do dania, bo cóż ja jej mogłem zaoferować. Mieszkanie u mnie? Lokum cuchnące czym chata bogata czyli najczęściej niczym ciekawym. Siebie? Kimże ja byłem? Nikim rewelacyjnym. Walory, które prezentowałem były adekwatne do wyglądu mieszkania.
Odeszła więc i nic w tym dziwnego. Pozwoliłem jej odejść. Uniosłem się honorem, a może kolejny raz w życiu czułem, że na coś nie zasługuję.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bazylia
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 20:03 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 387 Skąd: Poznań
Marlo, gratuluje, świetny pejzażyk. Język obrazowy, oszczędny acz nie skąpy. Sama sytuacja też bardzo, bardzo... I puenta... Naprawde świetne. Pozdr. Bazylia
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marla S.
Wysłany: Pią Lis 09, 2007 7:23 Odpowiedz z cytatem
Dołączył: 11 Lip 2007 Posty: 407
Taki "list do M." to ja lubię :-)
Dziękuję bardzo i się rumienię. Czyżbym miała zaniżoną samoocenę? Zupełnie jak ten z opowieści. A może on to ja (poniekąd)? ;-)
Pozdrawiam pożywiwszy się z rana dobrym słowem i kawą. M.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Wyświetl posty z ostatnich:  

Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach