© Copyright poezja.eu 2006   poezja[at]poezja.eu  Nasze banery  Redakcja
Georges Seurat, Niedzielne popołudnie na Grande-Jatte
Na skróty
Tadeusz BorowskiTadeusz Borowski - ur. 12 XI 1922 w Żytomierzu, zm. 3 VII 1951 w Warszawie, prozaik, poeta i publicysta. Autor katastroficznego poematu Gdziekolwiek ziemia..., tomiku wierszy Imiona nurtu, zbiorów opowiadań Pożegnanie z Marią, Kamienny świat. więcej »
Homo viator
Czymże jest czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem.
Św. Augustyn


lubię te spacery między wersami
wtedy odwracam słowa. wrysowuję się
w przestrzeń

nowa strona kolejnym zwierciadłem
przechadzającym się po dziedzińcu myśli

i te rozmowy bez dna choćby z Herodotem.
już wiem że żadne zdanie nie kończy się
kropką. że to co jest było to co było stanie
się

potem

miarowe stukanie w skałę laski mędrca
przypomina ten odwieczny rytm świata
i wewnętrzne pulsowanie

***
a kiedy wytrząsam piasek zza szkła
zegarka

myślę sobie że
może to ten sam który przesypywał się
przez sandały Tucydydesa
Kiedy przychodzi człowiek
granicą takiego spotkania biegnie uczucie
przychodzisz i
dzielisz się chlebem słowa

krajobraz wtedy jest głębszy
i czulej niż zwykle tulę niepokój miasta
w ramionach

teraz raźniej płynę w myślach
wiosłując ciepłą ciszą
nie potykam się już o próg wschodu

o krok od siebie
klękam
i proszę o kolejną kromkę wiary
Monolog na dwa głosy
Jesteś pewien, żeś mnie widział? Nie przyjdziesz i nie powiesz mi jutro, żeś mnie nigdy nie widział?
Samuel Beckett - Czekając na Godota


mówisz do mnie?
niemożliwe

a może...

to kawiarniane stoliki szepczą coś do siebie
o wczorajszych spojrzeniach zapachu magnolii
o tym że na dworze deszcz wieczny buntownik
maluje srebrzyście niespokojne okna

a może to demiurg puka palcem w ciszę
a z ziemi powstają słowa podeptane
na wielkich obcasach wspinają się w górę
na chwiejących nogach niczym wieża Babel

mówisz do mnie?
niemożliwe

a może...

--------------------------------------------
słońce już rzuciło ostatnią garść złota

impresario! kurtyna!
pijmy za Godota
Przedświt
Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam
i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się
zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje,
a inny cię opasze i poprowadzi dokąd
nie chcesz.          J 21,19



pęka dojrzały owoc.
zamykasz oczy aby nie widzieć

zbyt wąska jest droga od wtedy do
teraz, kiedy nie słyszysz szeptu
biblijnych wersetów.

nie lękaj się. każda łza jest ziarnem
zrodzi drzewo życia, szumiące psalmem
Dawida i ufną modlitwą pasterzy

w dzieży chleb dojrzewa. rozpęknie się
światłem, kiedy odnajdziesz w nim siebie
i uwierzysz
Pustelnia Optyńska
W hołdzie dla Starców, przewodników
Duchowych (pustelni Optyńskiej) oraz
Więźniom obozu kozielskiego, wzniesio-
nego na gruzach Optyńskiego manasteru.



Chwała i wzgarda przejrzały się w sobie
W mrocznej i cichej Optyńskiej Pustelni
W każdej modlitwie, na samotnej drodze
Sacrum profanum zjednoczone w pełni


Ucichły modły, odpłynęły pieśni
Ściszone szepty, w których chwała Boga
Ubodzy duchem gmach miłości wznieśli
Który się znalazł w głodnych rękach wroga


Wśród sennej ciszy rosną głuche cele
Tam w mroku toną więźniów blade twarze
I tylko światłem miesiąca wciąż płoną
Gdy opuszczeni leżą przed ołtarzem

Chwała i wzgarda przejrzały się w sobie
W mrocznej i cichej Optyńskiej Pustelni
Skulona postać siedzi na posłaniu
Do szeptu składa z trudem usta sine

- - - - - - - - - - - - - - -
Spectato Domine....
Reklama
Współczesna poezja polska  |  Klasyczna poezja polska  |  Teoria i Krytyka  |  Ogród Luizy. Forum poetyckie.  |  Inne: interpoezja, katalog...
© Copyright poezja.eu 2006. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt: poezja[at]poezja.eu   adsrv
ld   Psychoterapia Warszawa   Nieruchomości Konstancin   Apartamenty Warszawa   Konstancin   Psychoterapia 
stat4u