|
Salon Pomarańczowy
W Salonie Pomarańczowym prezentujemy poetów wyróżnionych przez redakcję portalu.
Salon
Pokój, w którym znajdują się wiersze nadesłane przez internautów.
Na skróty
Tadeusz Borowski - ur. 12 XI 1922 w Żytomierzu, zm. 3 VII 1951 w Warszawie, prozaik, poeta i publicysta. Autor katastroficznego poematu Gdziekolwiek ziemia..., tomiku wierszy Imiona nurtu, zbiorów opowiadań Pożegnanie z Marią, Kamienny świat. więcej »
|
Fragmenty dyskusji internautów na forum poświęconym literaturze współczesnej(...) Uznanie dla Recenzenta (Jakuba Winiarskiego - przyp. J. K-B.) za wychwycenie tropu intertekstualnego (metaforyki "kubistycznej" C. Raine'a, o której pisał swego czasu Jerzy Jarniewicz), ale jednocześnie to dziedzictwo należy - moim skromnym zdaniem - odnieść do dziedzictwa klasycyzmu, któremu patronują przynajmniej Herbert i Zagajewski. Wiersze P. Junga często są próbą pogodzenia żywiołowej wyobraźni z rygorami logicznej, uporządkowanej struktury wiersza - i tutaj dopatrywałbym się, w tej próbie "porządku niemożliwego" - specyfiki Jego talentu. Nie mnie ważąco oceniać, czy te próby wyszły celująco, dobrze, dostatecznie, czy fatalnie, to rzecz dla profesjonalnych krytyków (których nie brakuje wszak i poza "Nieszufladą"). Mnie przypada w udziale wyrażenie uznania dla talentu Junga z punktu widzenia indywidualnego poety: podoba mi się ta poezja, zawsze podobała, i myślę że wcześniej czy później znajdzie sprawiedliwych (co nie oznacza: okrutnych lub "towarzyszących") krytyków. Poza tym nie zapominajmy, że pisząc to, co piszemy, i tu, gdzie piszemy, rozpętujemy burzę w wirtualnej szklance - taka płaszczyzna nie przesądza o losach poety. Dariusz Dziurzyński Książeczka mi się zwyczajnie podoba, bo intuicyjnie czuję bliski mi model uprawiania poezji w sposób przemyślany, lokujący się na przeciwnym biegunie do neurotycznej świetlicczyzny i innych wierszydeł pisanych w ramach terapii przez osoby nie całkiem zdrowe psychiczne. Nigdy nie trafił mi się jeszcze tomik młodego poety, którego zawartość tak pasowałaby do mojej wyobraźni. Choćby to, że tyle tu podobnych gadżetów - te krowy, trawy i inne roślinki, napełnione krwią komary, rozkłady, kochane ostroskrzydłe ptaki itd. Ale nie tylko ta powierzchowność, jest jeszcze coś co mi trudno nazwać - jakaś specyficznie wykrzyczana ekspresja... Najbardziej urzekła mnie "Pieśń topielicy", brawo za "Miałem ich wszystkich" - ten wiersz obroniłby się na niejednym slamie :) (...) Na koniec jeden aspekt, dotąd niezauważony. Czy ktoś rozszyfrował tytuł? To jest liczba km2 powierzchni Polski. Mam wrażenie, że zarówno tytuł jak i spora dawka treści jest karkołomną próbą połączenia literatury patriotyczno-zaangażowanej z mocno nadrealną metaforyką - czy to zostanie należycie dostrzeżone - pochwalone, śmiem wątpić, ale autorowi tego życzę. Może na fali ogólnej Dehnelizacji naszej literatury? - kto wie. Sam będę się z tego bardzo cieszył. (...) Jego nadreal przemawia do mnie bardziej niż Honeta czy Majzla, jest inteligentniejszy. (...) Maciej Kaczka Jak widać, dyskusja nad tomikiem poetyckim Dawida Junga, tego "klasycysty niemożliwości" dobiegła szczęśliwie końca i znalazła wystarczających obrońców gotowych zwrócić uwagę na to, co w tej poezji najważniejsze: 1. szacunek dla polskich twórców (Herberta, Zagajewskiego, Grochowiaka) oraz dla poetów zagranicznych (Graig Reine i jego kubistyczna metaforyzacja wiersza). 2. warto zwrócić uwagę na krytyczny stosunek Poety do tej tradycji poezji brytyjskiej - bo przecież mamy tutaj próbę zdekomponowania konstrukcji metaforycznych Raine'a ze znanych wierszy "Rzeźnik", "Ogrodnik" albo "Fryzjer" - polegających na oderwaniu metafory ściśle przylegającej do obiektu ku zwróceniu jej w kierunku wyobraźni wyzwolonej; Raine budował wiersze metaforami tak jak rzeźbiarze budowali swe dzieła gliną, nanosząc na modele zawodowe nowe metafory oraz zmieniające się punkty widzenia. Właściwie postacie Craiga stawały się rzeźbami, bryłami metafor. U Junga sytuacja jest całkowicie inna - tutaj odległa metafora albo służy odrealnieniu fizycznego przedmiotu, albo staje się znakiem wolnej przestrzeni, która wchodzi w klasyczną strukturę wiersza i powoduje zmaganie się żywiołów: wyzwolonych wyobrażeń i logicznej struktury wiersza. Napięcia semantyczno-formalne jawią się właśnie w miejscach styku żywiołu z twardą i stabilną formą. Myślę, że ten tomik jest z ducha niemożliwej dotąd (dla innego poety) SYNTEZY - połączenia w jedną artystyczną całość logicznej struktury wiersza z tropami poetyckimi należącymi w mniejszym stopniu do dziedziny kubizmu, a za to bardziej do dziedziny nadrealizmu. (...) A przy okazji dyskusji na temat teorii kubizmu poetyckiego przyda się - zwłaszcza atakującym - jeszcze jedna wskazówka bibliograficzna. Tadeusz Drewnowski "Walka o oddech. Rzecz o poezji Tadeusz Różewicza": jest tam osobny rozdział o próbie stworzenia polskiej odmiany kubizmu właśnie przez autora "Niepokoju" i "Czerwonej rękawiczki". Albowiem kubizm nie tylko na Zachodzie. Polska poezja kubistyczna towarzyszyła Różewiczowi już na początku jego drogi twórczej. Lekturę polecam. A Panu Jungowi wiele spokoju wśród tego fermentu opinii, komentarzy i - co najmniej elegancie - paszkwilanckich tonów. Łukasz Baranowski |
Reklama
Zapraszamy do sklepu internetowego portfelik.pl! Portfele, portmonetki, marki Wittchen, Castello - wszystko w jednym miejscu.
|