© Copyright poezja.eu 2006   poezja[at]poezja.eu  Nasze banery  Redakcja
Georges Seurat, Niedzielne popołudnie na Grande-Jatte
Na skróty
Tadeusz BorowskiTadeusz Borowski - ur. 12 XI 1922 w Żytomierzu, zm. 3 VII 1951 w Warszawie, prozaik, poeta i publicysta. Autor katastroficznego poematu Gdziekolwiek ziemia..., tomiku wierszy Imiona nurtu, zbiorów opowiadań Pożegnanie z Marią, Kamienny świat. więcej »
Wiersz co najmniej o miłości
Kolejny stuk: litera.
Otwieram pierwsze zdanie:
W SERCE MNIE UWIERA
CHOLERA- BOSKIE SKARANIE.
To, mi-droga, jest pościg!
(płacz szarpie mnie już za nogę)
bo piszę WIERSZ O MIŁOŚCI
na opak- inaczej nie mogę.

Bo gdybym tak wziął i zaczął
słowami: POSŁUCHAJ, COŚ POWIEM:
ZŁE MYŚLI MNĄ TU KOŁACZĄ
WIĘC KŁOCĘ SIĘ, KŁÓCĘ SIĘ Z... BOGIEM...!
To przyznaj, nie dość, że granda
I tak nie po mojemu z lekka
to wyszedłby niezły skandal
i piątka odrosła mi klepka.

Więc wybacz, że cię kochając
zwykle pomijam cię w wierszach
BO NIE UCIEKNIE, NIE ZAJĄC
(że też ty musisz być pierwsza...)
Ech, i tak to Golgota
i tak jak Jezus już wiszę!
W cierpieniu jak w papilotach
miast pisać jak kocham- tak piszę.
Przyśpiewka starego Rosjanina
Ty, bądźże człowiek- rzuć dwie kopiejki
rzuć, a przerwę tę szarą radziecką ciszę
z rudej gitary wytłoczę dźwięki
i Moskwę nadzieją do snu ukołyszę.

Bądźże pan człowiek- żebrak wszak prosi
daj, a Kreml wezmę na struny i głos!
I z rudej gitary dla Matki Rosji
wydrę swój prosty człowieczy los!

Wy! Bądźcie ludzie! Spójrzcieże na mnie!
To już nie Moskwa, żyć tu nie umiem
Słyszcie gitarę- ona nie kłamie
nim mnie przyczeszą w przydziale trumien!
Claude
W bordowym foteliku siedzi panna Claude
niewolnik nad nią trzyma winogron kiść
ranek już maluje karmazyn na szkle
-Ech...- wzdycha Claude -Chciałabym gdzieś iść!-

Claude wstaje- wznosi głowę biały pies
merda ogonem i patrzy na panią-
Claude dosyć twardo śle nogę na gres
A pies- uśmiechnięty- drepcze więc za nią.

Wychodzą na chodnik i czuć, że to już
I zaraz inni z psami wzrokiem nań runą
Wyjmie jeszcze lustro, a za lustrem- tusz
I skropi lekko szyję paryską perfumą.

Słońce tylko skrawkiem wystaje zza chmur
I pierwszodzienny promień ulicę jej orze,
Nikt nie powiedział dziś pannie "bonjur"
-Ech...- wzdycha Claude -Pójdę się położę...-
Aleksandra
Niech Aleksandra nie śmieje się z tego
bo, Aleksandro... tak nie wypada!
Żeby zahaczać o siódme niebo
i śmiać się z tego, jak spada?!

Więc chcę Aleksandrze zwrócić uwagę
że to pod nietakt się skradło!
Bo niebo, gdy jęłaś mu skraść równowagę...
Cholera, no! Na łeb mi spadło!

I widzi Aleksandra, co nabroiła?!
Za kołnierz, cholera, mi wpadły chmury!
Ach...Jakaż się teraz m i ł a z r o b i ł a...
A ja się śmieję... Jak dureń!
Śmierć Jacka Karczmarskiego
Śmierć prozaiczna jest nie w smak poecie!
Jednak, rad nie rad, nie mógł mieć wpływu
na to, co przyniósł ze sobą kwiecień
Anno Domini- 3 lata temu,
gdy rak już przestał w krtani uwierać
na znak, że chyba idzie u m i e r a ć.

W białej pościeli, w bieli szpitala
biała twarz Jacka- już pochłonięty
już z tego świata wzrok się oddala
już na chmur wymiar zachodzą pięty
a upór śmierci tyle jest warty,
ile partyjka z Wołodią- w karty.

Umarł poeta na gdańskim planie
(krew zbyt zgęstniała, by płynąć żyłą)
lecz twarz jakby chciała odetchnąć zdaniem
że, bądź co bądź, dobrze się ż y ł o
I tylko martwi się kwiecień
czy wydarł go Polsce, czy ją poecie.
*** (Przyniosę tu sobie krzesło...)
Przyniosę tu sobie krzesło
i siądę. Poczekam raz jeszcze.
Bo widzisz- mi jeszcze nie przeszło
i kocham. Tak samo jak wcześniej.

Wiem- nie musisz powtarzać
(nie w cztery oczy, lecz sobie)
tak już czasami się zdarza
że Bóg wie co dzieje się w głowie.

Więc czekam. Słucham marszruty
zegara, choć znam ją na pamięć.
Już pajęczyna zajęła mi buty...
a ja- wciąż czekam. Na amen.

Bo może w końcu się stanie!
(czekanie z nadzieją- łaskawsze)
Ot, dał Bóg głupiemu zadanie:
Kochać na zabój i zawsze.
Reklama
Współczesna poezja polska  |  Klasyczna poezja polska  |  Teoria i Krytyka  |  Ogród Luizy. Forum poetyckie.  |  Inne: interpoezja, katalog...
© Copyright poezja.eu 2006. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt: poezja[at]poezja.eu   adsrv
ld   Psychoterapia Warszawa   Nieruchomości Konstancin   Apartamenty Warszawa   Konstancin   Psychoterapia 
stat4u