|
Salon Pomarańczowy
W Salonie Pomarańczowym prezentujemy poetów wyróżnionych przez redakcję portalu.
Salon
Pokój, w którym znajdują się wiersze nadesłane przez internautów.
Na skróty
Tadeusz Borowski - ur. 12 XI 1922 w Żytomierzu, zm. 3 VII 1951 w Warszawie, prozaik, poeta i publicysta. Autor katastroficznego poematu Gdziekolwiek ziemia..., tomiku wierszy Imiona nurtu, zbiorów opowiadań Pożegnanie z Marią, Kamienny świat. więcej »
|
Wrzesień
Letnie słońce zakrył cień i radości nadszedł kres.Jak co roku wtedy znów nadszedł ten jesieni duch. Kolejny wrzesień spotkał nas tylko z pozoru taki sam Ale wiemy już dziś to był wrzesień krwawych żniw. Zalała krew Manhattan, Nie było śmiechu były łzy. Tragiczny oddech zimnej śmierci, Spotkał tak wielu, wielu z nich. Wtedy w każdym zmarło coś, bo okrutny był los. Wiele istnień runęło w dół jak dwie wieże przeszło w kurz. Tamtej tragedii wciąż brzmiał ton, gdy znów zabił wrześniowy dzwon. Tym razem inne miejsce znów nawiedził okrutny śmierci duch. W Biesłanie była tragedii dłoń, dla dzieci zabrzmiał śmierci ton. Nie będzie szczęścia dziś, musicie ze mną na wieczność iść Dlaczego, dlaczego jest tak, że za inna wiarę dziś ginie świat? Jak można niszczyć i wierzyć że, że twój bóg właśnie tak chce? Krwawe wrześniowe dni niech znikną z pamięci mi Nie chce słyszeć płaczu i przeżywać więcej takich wrześniowych dni. Po Drugiej Stronie Życia
W pamięci mam te dawne dni,Przed oczami mam znajomą twarz. Dlaczego znów ktoś dobry odszedł stąd? Pozostał żal i zdjęcia wrzucone w kąt. Jaki będzie świat bez takich jak Ty? Tego chyba niestety nie wie nikt. Widzę Was znowu w swoich snach, Tam już tylko możemy spotkać się. Po drugiej stronie jesteście gdzieś, Niby daleko lecz blisko ja to wiem. Trudno mi uwierzyć, że już nie ma Cię. Chyba czasem za łatwo poddajemy się. Los często nie oszczędza ja to wiem. Lecz ciągle walczę i nie boję się. Nigdy nie pojmę czemu los tak chciał, Ale mimo to wiem, że nie jestem sam. Pytanie o Śmierć
Powiedz jak to jest, wiedzieć co pisane jest.Wiedzieć, że już niedługo nadejdzie twój dzień. Czy boisz się? Czy widzisz jej twarz? Czy pocieszasz się, i tak zabierze wszystkich nas. Czy widzisz kres, swój kres? I straszną śmierć, tak straszną śmierć. Czy boisz się, czy modlisz się? I błagasz jeszcze nie, nie, nie. Czy przychodzi moment, gdy myślisz no trudno? Życie choć krótkie nie było nudne. Czy umiesz pogodzić się, że to już ten dzień? Bo do twych drzwi puka już śmierć. Że przyszedł kres, twój kres? To straszna śmierć, tak straszna śmierć. Czy myślisz że, i modlisz się? To na pewno jeszcze nie koniec mnie. Mój własny świat
Już tyle lat jestem tu, widzę świat, widzę tłum.I codziennie ktoś przychodzi, ktoś odchodzi, idzie w świat. Tylu ludzi wokół mnie, a przyjaciół ledwie dwóch. Pozostaje mieć nadzieję, że odżyję kiedyś znów. Ref. Ja nie poddam się, Nie kupisz mnie, Stworzę własny świat, W którym będę coś wart. I znów dziś ktoś okradł mnie, nie mam marzeń, ani snów. Chcą rzucić mnie w przepaść i pozostawić gdzieś na dnie. Jeśli chcesz przetrwać musisz wiedzieć, w którą jaskinię masz wejść. Dlaczego dziś nie liczy się, co w głowie mam i co myślę o... Kiedyś nie będzie nas...
Przez życie idę, zwiedzam świat.Tam byliśmy, tu nie ma już nas. Patrzę w niebo szukając się, Me nałogi, to wszystko zgubiło mnie. Czy ja chcę zmienić się? Oj nie wiem nie, nie, nie. Me zalety, wady i nałogi. Przecież to nie są takie straszne trwogi. Kto przyjdzie, pomoże mi? Nie mam siły już dalej iść. Moje życie to taki wielki bal, Korzystam bo kiedyś nie będzie nas. Nie będzie nas... Ludzki Dar...Miłość
Czy myślałeś kiedyś ile jeszcze?Często przecież traktujesz ją jak powietrze. Bo czy miłość wyjściem jest? Kiedy chcesz mieć nową rzecz. Mylisz się nie umiesz z nią być, Chodzisz sam choć ona z tobą chce żyć. Jeszcze zapłonie miłości żar, Każdy ma w sobie ten dar. Jak pięknie jest we dwoje iść przez świat, Wtedy nie straszny nam żaden kat. Chociaż czasem nie udaje się, Nigdy nie mów ja już boję się. Bo czy chcesz poznać strach? Już nie będzie żadnych nas. I nie mów swej miłości, miłości pas, Nie wiadomo na ile pozwoli czas. |
Reklama
|